środa, 1 stycznia 2014

4 rozdział

- Przepraszam.....- nie chciałem tak powiedzieć po prostu nie  lubię jak ktos robi cos nie po mojej mysli...
- Nie szkodzi. Przyzwyczaiłam się że ktos ciągle mi grozi
-To znaczy- chłopak obrócił się i popatrzał na mnie w dziwny sposób
-Mój tata to tyran..... Zawsze mówi że wyrzuci mnie z domu i takie tam-przewróciłam oczami. Chłopak zasmiał się ukazując swoje sliczne białe zęby i dołeczki. w wardze miał kolczyka tak samo jak w łuku brwiowym i mnóstwo tatuaży.
- Dobrze zacznijmy od nowa...- Jestem Harry- wyciągnał do mnie rękę
-Hej, Jade- uamiechnał się do mnie uroczo. Idiotko przecież zna twoje imię.
- Czemu mnie porwałes????
-Widzisz, Jade.... Wiesz jak to jest być w kim zakochany od pierwszego obejrzenia? Mysleć o nim i nie móc spać ????
- Niestety nie Harry- zmięszałam się trochę
-Odkąd Cię zobaczyłem nie mogłem o tobie zapomnieć. Czekałem pod szkoła żeby tylko Cię ujrzeć- w tej chwili usiadł na łóżku i spojrzał w moje oczy.
- Harry ja musze już isć ...- powiedziałam zapatrzona w jego zielone tęczówki.
-Nie musisz . Zwolniłem cię z szkoły przez najbliższe 2 tyg. A praca .. powiedziałem że bierzesz urlop i nie wiesz kiedy wracasz- pogłaskał mnie kciukiem po policzku.







Hej od teraz prosze o minimum 20 kom. Bez tego nie będzie kolejnych rozdziałów :)
Dziękuje <3

3 komentarze: