Chłopak popatrzał się na mnie, rozejrzał dookoła
-Posłuchaj rozwiąże cię ale bez żadnych sztuczek- patrzał na mnie tymi zielonymi oczami
Puscił mnie a jak nigdy uderzyłam go w twarz i zaczełam uciekać. wybiegłam z pokoju ale co nie spotkało. Banda 4 chłopaków, która stała murem
-Na pewno tego chcesz? - powiedział blondyn
-Chłopaki wszystko OK. Tylko troche jej odwala- popatrzał na mnie wsciełym wzrokiem. Z wargi leciał mu krew. Złapał mnie za ręke i pociągnał po schodach do góry. Weszlismy do jakiegos pokoju. Rzucił mnie na łóżko a sam zakluczył drzwi.
-Słuchaj wiem o tobie wszystko! Znam twoje słabe punkty. Mogę zabić twojego ojca bez jednego mrugnięcia. Ciebie też.- Chłopak stanął nade mną i zaczął rozpinać spodnie. Złapał mnie za włosy
- Słuchaj, kurwo zrobię z ciebie dziwke. Jeszcze raz taki numer a będziesz obciągać do końca swojego życia! Zaczełam płakać.Chłopak patrzał na mnie przez chwile, aż wkońcu puscił. Upadłam na łóżko, a on sam odszedł ode mnie Zaczesał włosy i zapiął spodnie.
Wow *-* Genialny <333
OdpowiedzUsuń