niedziela, 5 stycznia 2014

5 rozdział

Wykręciłam się zręcznie z jego uscisku i stanęłam obok drzwi
-Harry.....ja......ja......powinam już isć. Nie mogę tu zostać
-Czemu??? Przecież cię kocham a ty też sie we mnie zakochasz..... Prędzej czy później- znalazł się obok mnie w zadziwiającym tępie. Obróciłam się i spotkałam z jego oczami. Nasze usta dzieliły milimetry. Moje serce waliło tak mocno a on ...... patrzał i zbliżał się do mnie aż wkońcu złapał mnie w tali.... i..... zrobił to namiętnie pocałował mnie w usta, bez problemu wdarł się do wnetrza mojej buzi. Błądził językim ....jak by chciał znalesć jakis skarb. Oderwał się ode mnie po kilku minutach ciężko dysząc.
-Zostaniesz ??- Pokiwałam ochoczo głową, przygryzając przy tym wargę. Domagałam się więcej ale nie mogłam mu tego pokazać zaraz by mnie bzyknął ....A tego za żadne skarby swiata nie chce z nim zrobić.
Złapał mnie w tali i zaczął prowadzić w strone łóżka. Położył mnie na nim i zaczął całować. nagle poczułam jego rękę.....Boże co on robi ??!!!! Odepchnęłam go odsunełam na koniec łóżka.
-Żartujesz sobie...... Jeszcze powiedz że jestes dziewicą ????
-Niby wiesz o mnie wszystko !!!- Oczy zalały mi łzy ale nie mogłam płakać nie w tamtej chwili. Wstał i wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami. Boże on naprawde mysłam że nie jestem ..... Nagle weszedł do pokoju. Wturlał się na łóżko i usiadł obok mnie.
-Nie wiedziałem..... Myslałem że wiem wszystko ale w tamtej chwili tak bardzo się podnieciłem, że po prostu......  no wiesz .... tak wyszło- popatrzałam na niego. Chciało mi się smiać taki duży facet a...... Hahahhahahhahahh.
- Harry- po kilku minutowej ciszy wkońcu cos powiedziałam- Jak będę gotowa to ci powiem dobrze???
Dobrze, skarbie- usmiechnął się do mnie i pocałował w nos. On naprawde mysli że dam mu du**y???? Boże to takie żałosne
                                           Następny dzień
Obudziłam się w usciszku tak mocny że z ledwoscią się wydostałam. Wyszłam z pokoju i po dłuższym poszukiwaniu znalazłam kuchnie.
-Hej - powiedziałam z usmiechem do blondyna i chłopaka w bokserkach z podpisem Harry
-Hej....Dobry....- Odpowiedzieli tak oschle że miałam ochote cos powiedzieć.... Zrobiłam sniadanie i poszłam do pokoju Hazzy. Już nie spał siedział na łóżku i cos skrobał na telefonie.
-Śniadanko???- powiedziałam tak uradowana że chłopak aż się zasmiał.









Nie mogłam wytrzymać..... Dlatego pisze ten rozdział :D

3 komentarze:

  1. Zajefejny
    pisz dalej :*
    czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebisty czekam na nexta
    I zapraszam do nas :*
    http://little-things-one-direction-love.blogspot.com/
    i komentujcie pliss

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny !!! Dziewczyno piszesz zajebiście ! Znalazłam dziś tego bloga i od razu wszystko przeczytałam ! Czekam na NN .
    Buziaki Selinka :*

    OdpowiedzUsuń